JAK UJARZMIĆ SŁOŃCE?

Nowoczesne kremy z filtrem nie tylko chronią przed promieniowaniem UVB i UVA, a także umożliwiają regenerację powstałych uszkodzeń naskórka. Obok zalet pielęgnacyjnych są więc ważnym ogniwem w profilaktyce m.in. czerniaka.

Zadaniem kosmetyków z filtrami jest ograniczenie promieniowania, które dociera do skóry – UVA i UVB. Promienie UVA są niskoenergetyczne (nie parzą), ale docierają aż do tkanki podskórnej, uszkadzając włókna kolagenu, elastyny i wpływając na strukturę DNA komórek. To one odpowiedzialne są m.in. za przedwczesne starzenie się skóry, zmarszczki, suchość i utratę jędrności. Z kolei promienie UVB działają na powierzchni skóry. Wywołują zaczerwienienie naskórka (czyli to, co nazywamy opalenizną), a jednocześnie przesuszają go, powodując stany zapalne. Są też przyczyną poważnych zmian w strukturze DNA, co z czasem może prowadzić do rozwoju nowotworu.


W kosmetykach przeciwsłonecznych stosuje się filtry fizyczne i chemiczne. Fizyczne działają jak minilusterka – odbijają i rozpraszają promienie UV. Chemiczne – absorbują i rozpraszają promienie UV. Najlepiej, gdy preparaty przeciwsłoneczne zawierają oba te filtry, gdyż – w uproszczeniu – można powiedzieć, że te promienie, które nie zostaną odbite za pomocą filtrów fizycznych, będą neutralizowane chemicznie.

Ochronę przed UVB (czyli promieniowaniem wywołującym rumień/opaleniznę) określa wskaźnik SPF (Sun Protection Factor). Liczba umieszczona na opakowaniu, np. SPF 30 czy SPF 50 mówi, jak długo można przebywać na słońcu po zastosowaniu preparatu do momentu wystąpienia zaczerwienia, w porównaniu z czasem bez żadnej ochrony. Kosmetyk z SPF 20 wydłuży czas, po którym wystąpi rumień z 15 minut do 5 godzin (15 minut x 20 = 300 minut = 5 godzin) przy założeniu, że przez cały czas dany filtr pozostanie na skórze w niezmienionej aktywności i ilości. Warto pamiętać, że zależność pomiędzy wartością SPF a ilością pochłanianego promieniowania nie jest wprost proporcjonalna, tzn. faktor 50 nie jest dwa razy skuteczniejszy niż faktor 25.

Warto wiedzieć, że Polacy ciągle stosują kosmetyki o małych faktorach. Najchętniej – SPF 6, najwyżej – 10. Poza tym smarują się nimi zbyt oszczędnie. Tymczasem przy nakładaniu preparatów fotoochronnych trzeba stosować się do zaleceń producenta. Na powierzchnię twarzy to ilość kosmetyku w objętości płaskiej łyżeczki od herbaty, a więc… dużo. Ważne też, by kosmetyk nałożyć równomiernie na suchą skórę, 15–20 minut przed wyjściem na słońce, a aplikację powtarzać po każdej kąpieli.


Dr n. biol Karolina Bazela
Kierownik Laboratorium Naukowego Lirene

 jak ujarzmić słońce

• SPF 50+, czyli najwyższa ochrona
Ochrona przeciwsłoneczna dla osób z alergią na słońce, cerą naczyniową, przebarwieniami, zażywających leki fotouczulające, po inwazyjnych zabiegach dermatologicznych, ze znamionami, dla kobiet w ciąży.

SPF30, czyli (rozsądne) opalanie
Kosmetyki słoneczne z SPF 30 zapewniają opaleniznę, ale jednocześnie pozwalają uniknąć poparzenia.

KIDS, czyli dla dzieci
Najczęściej mają najwyższą możliwą ochronę - SPF 50+. Do szóstego miesiąca życia zaleca się stosowanie preparatów zawierających tylko filtry fizyczne